Polowanie na ambitnych..

Świętym prawem jest żurnalistów, dziwić może jedynie moment, w którym próbuje się narzucić temat wiodący dla Naszej ekipy. Prasa przestała już pytać o bardzo udaną w wykonaniu Stalowców rundę wiosenną, i krzyknęła o znacznie więcej, być może właśnie przy Hetmańskiej znajdzie odpowiedni grunt, by ustawić nas w roli tych od których można oczekiwać znacznie więcej – „upragnionego” awansu dla Rzeszowa.

Myślenie przedstawicieli lokalnych mediów bardzo często nie uwzględnia konkretnych warunków, w których przychodzi klubom funkcjonować. Głębsze analizy nie są przecież nikomu potrzebne, ważne że mamy „temat”, ludzi chcących zadeklarować sławne już „Gramy o Awans!”

Nie tak prędko..

Ogląd rzeczywistości zawierający podstawowe braki, (tj. mały nacisk na organizację, tworzenie programów partnerstwa biznesowego, skromne nakłady na szkolenie młodzieży) mógł być akceptowany jeszcze kilka lat temu, obecnie jednak, bez myślenia całościowego o sprawach stowarzyszeń sportowych trudno mówić nie tylko o jakimkolwiek sukcesie, ale i istnieniu.

2007/2008, nowe otwarcie..

To symboliczny początek Naszej drogi do pozytywnej zmiany, choć na początku przyszło nam płacić „frycowe”, to z czasem otrzymywaliśmy kształt zupełnie nowej Stali, tej odznaczającej się ambicją każdego z młodych chłopaków broniących jej barw, mimo, że czasem brakowało umiejętności by ograć doświadczonego rywala, to z każdego spotkania wywoziliśmy ligowe doświadczenie.

Obok rywalizacji sportowej równie istotne okazało się mocniejsze niż dotychczas formułowanie interesów przez samych Kibiców, nikt już chyba nie ma wątpliwości, co do tego, że to właśnie doprowadziło do zmian na stanowiskach istotnych dla sprawnego zarządzania klubem.

Nasze Teraz..

Dziś my działacze i sympatycy Stali możemy powiedzieć, że zamknęliśmy jeden z najtrudniejszych epizodów w jej najnowszej historii, a przyszłość stawia kolejne znaczące wymagania. Mierząc się z nią, inaczej formułujemy już Nasze wspólne cele – nie jest to już stawianie się przy pomocy mediów w roli faworyta w walce o awans.

Zresztą te same media, czerpiące inspirację niewiadomo skąd, nie widzą nic niestosownego w grze przy ul. Hetmańskiej takich klubów jak Junak, Korona, czy Resovia..

Jako Klub budujemy lepszą przyszłość następnych pokoleń sportowców w oparciu o wartości, a więc pamięć o przeszłości, szacunek, oraz własną pracę. Nie ma w tym planie miejsca na tworzenie medialnego cyrku z wielkimi nadziejami na awans, Junakiem, Koroną i Resovią w tle. Dla mnie szczególnie to ostatnie, stanowi przerażający efekt "zbiorowego myślenia", z którym dla dobra ogółu trzeba jak najszybciej skończyć.

Wszyscy świetnie zdajemy sobie sprawę z tego, że rzeszowski futbol stał się areną walki politycznej, szkoda czasu na wskazywanie jej aktorów, lepiej poświęcić go na ocalenie tego, co ma realną wartość, lokalne media powinny to przyjąć do wiadomości.

Do rundy jesiennej sezonu 2010/2011 przystępować będziemy praktycznie bez znaczących ubytków kadrowych, z trenerem, który dzięki swoim osiągnięciom zasłużył sobie na pełne zaufanie, oraz z młodzieżą o wielkim potencjale, nie pozwólmy by ktokolwiek za nas samych określał Nasze priorytety, tylko wtedy zachowamy siłę, to co minione pozostawmy naszym oponentom..

Korzystając z okazji, składam w imieniu własnym i Kibiców serdeczne gratulacje brązowym medalistom Mistrzostw Polski, zawodnikom Stali SprintExpress Rzeszów.

„W Bieli – Błękicie Całe Życie..”


...do archiwum