Każdy z nas zasiadając na stadionie piłkarskim i kibicując jakiejś drużynie na co dzień reprezentuje pewien światopogląd.I bardzo często ten właśnie światopogląd przekłada się na miejsce takie jak stadion.
Zwłaszcza gdy znajdziemy na nim więcej osób o podobnym spojrzeniu na świat to przy okazji meczu mamy możliwość pokazać i promować własne poglądy. Wszyscy wokół trąbią ze sport jest apolityczny a sytuacje na całym świecie ukazują nam wręcz podręcznikowe przykłady takich przynależności kibiców.
Zacznijmy od polskiego podwórka i czasów komuny, w których wiedli Kibice Lechii Gdańsk. To oni na swoim stadionie stworzyli niezapomnianą atmosferę, a wręcz pierwszy front walki z komunizmem. Do dzisiaj starsi Kibice z całej Polski uważają stadion w Gdańsku za enklawę wolności tych trudnych czasów, gdzie można było wręcz wykrzyczeć swoje poglądy.
Obecnie na świecie, a zwłaszcza w Europie jak przy największych klubach grupują się bardzo mocne firmy, które swoje skrajne poglądy wyrażają na wielką skalę. Najczęściej dotyczy to krajów które w bardzo dużym stopniu otworzyły się na emigrację, i w których z tego powodu powstały bardzo mocne konflikty na tle kulturowym, rasowym i religijnym. Można w tym miejscu można podać kilka przykładów, jak np. konserwatywni Kibice PSG, a dokładnie grupa "BOLOUGNE BOYS" czy "IRRIDUCIBILI" z LAZIO.
Oczywiście, Kibice tych klubów mają za wrogów ze względu na przekonania polityczne inne grupy kibicowskie. Zarówno dla PSG, jak i dla znacznej części Francji politycznymi przeciwnikami są Kibice Olympique de Marseille, ze względu na mocno liberalne poglądy jak i to, że wielu kibiców z l'OM jest muzułmanami, i emigrantami przez co w całym kraju nazywani są "brudasami", budzą ogólną niechęć.
We Włoszech zaś, największymi oponentami wspomnianego już Lazio, jest klub i Kibice Livorno, które jest ponoć tak skrajnie komunistyczne, że przed meczem z głośników puszczany jest hymn ZSRR. Takich przykładów jest wiele, można by je prezentować bardzo długo.
Zagłębiając się w aspekt kibicowskiego życia, tego ze stadionów świata, można zawsze sporo dowiedzieć się o ludziach którzy na nich zasiadają. Gdy oglądamy mecze w TV, tak naprawdę nie orientujemy się, że na trybunach trwa ogromna walka, ścieranie się poglądów i fascynacji politycznych.
Za przykład posłużą mi derby Barcelony z Espanyolem, które niemal zawsze elektryzują Kibiców pod względem sportowym jak i politycznym; na ulicach trwa walka nie tylko z typowych względów niechęci międzyklubowej. Przede wszystkim do walk dochodzi dlatego, że obie grupy prezentują różne spojrzenia na kraj Basków. W dodatku ekipa Espanyolu, zwana "BRIGADAS BLANQUIAZULES" ma w swoich szeregach wielu skinheads, oraz ludzi którzy utożsamiają się z ideologia Ku Klux Klanu wyłożoną przez Nathan’a Bedford’a Forrest’a.
Teraz chciałbym poprzez ten polityczny pryzmat, w świetle przedstawionych wyżej przykładów spojrzeć na Polskę. W tych wszystkich miejscach, które
opisuję w niniejszym artykule, gdzie właściwie chodzi mi o kraje, w których występuje poważny problem emigracji, gdzie różnego typu zachowania posiadają swoje podłoże,
a sam konflikt nie bierze się z nikąd, jego podstawy to ściśle mówiąc frustracje związane z napływem obcokrajowców, którzy przywożą ze sobą niekiedy zupełnie inne systemy wartości, kultury, dodatkowo w aspekcie ekonomicznym powodują pogorszenie się sytuacji bytowej określonych kategorii ludzi.
Transmisje telewizyjne różnego rodzaju, magazyny czy dzienniki są swoistym przekaźnikiem który służy określonym grupom kibicowskim do prezentowania określonych poglądów, dzięki popularności futbolu wkradają się oni niejako tylnymi drzwiami do tej „sportowej rzeczywistości”, i dają znać o sobie przy okazji wielkich wydarzeń sportowych
Natomiast w Polsce, dziś bardzo trudno jest zrozumieć niektóre postawy prezentowane przez wąskie grupy Kibiców, jak wiemy Nasz kraj nie ma takich problemów jak Europa Zachodnia. Już na poziomie szkolnictwa podstawowego uczniowi dane jest posiąść wiedzę o tym, że Polska jest krajem jednolitym pod względem narodowościowym.
Więc rasizm w tym momencie na polskich stadionach nie posiada klarownego wyjaśnienia. Nie wspominając już o fascynacjach faszyzmem, utożsamianiu się z hasłami propagandy nazistowskiej, zwłaszcza po II Wojnie Światowej. W Naszym kraju wszystko to najprościej chyba określić skrajną głupotą .Nie potrafię sobie nawet wyobrazić, co mogą czuć starsze osoby, weterani pamiętający tą tragedię, a wciąż zasiadający na Naszych stadionach widząc i słysząc hasła o pewnej treści. Niestety nie musimy takich przykładów szukać daleko.
C.D.N.
(foto 2: Faszystowskie pozdrowienie Kibica i piłkarza S.S. Lazio - Paolo Di Canio, zdjęcie obiegło cały świat)
(foto 3: Typowa oprawa meczowa A.S. Livorno Calcio)
...do archiwum
